Zamek w Bolkowie

Ciemne mury zamkowe wieńczą szczyt wzgórza ponad miasteczkiem Bolków, strzegąc dogodnego przejścia przez góry na trasie ze Świdnicy w stronę Jeleniej Góry, krzyżującej się tu z ważnym traktem handlowym, którym od wczesnego średniowiecza zdążali kupcy od strony Jawora i Legnicy przez Bramę Lubawską do Czech.

Najstarszą część zamku górnego wzniósł w drugiej połowie XIII wieku prawdopodobnie książę śląski (później legnicki) Bolesław II Rogatka oraz jego syn, książę jaworski – a potem świdnicki – Bolko I. Na cześć tego ostatniego zamek i powstającą poniżej osadę jego syn i następca Bernard nazwał Bolkowem. Była to jedna z najważniejszych twierdz księstwa jaworsko-świdnickiego. Warownia w Bolkowie była w średniowieczu połączona z murami obronnymi samego miasta. Umocnienia ucierpiały podczas ataku husytów w 1444 roku – podbili oni Bolków, ale nie dali rady murom zamku. Od 1463 roku na zamku, zdobytym przez czeskiego króla Jerzego z Podiebradu, usadowił się z jego nadania rycerz rozbójnik Jan z Czernej. Pięć lat później wykurzyła go stąd zbrojna wyprawa mieszczan wrocławskich i świdnickich, wspierających pretensje króla Węgier Macieja Korwina do korony czeskiej. W XVI wieku zamek należał do biskupa wrocławskiego Jakoba von Salzy i z jego inicjatywy po 1540 roku nastąpiła zaplanowana z rozmachem rozbudowa. Średniowieczny zamek z donżonem (wieżą ostatniej obrony, zwaną też stołpem) i murami obwodowymi został otoczony nowym pierścieniem fortyfikacji według projektu śląskiego architekta Jakuba Parra.

W ten sposób przystosowano warownię do obrony z użyciem broni palnej. Rozbudowano też budynki mieszkalne na dziedzińcu starego zamku, którego mur – oraz szczyt wieży ? ozdobiły renesansowe attyki (tzw. jaskółczy ogon) oraz sgraffita. Podczas wojny trzydziestoletniej w 1646 roku warownię należącą wtedy do von Zedlitzów, zdobyli Szwedzi. Po wojnie upadło znaczenie militarne zamku i został on sprzedany w początku XVIII wieku krzeszowskim cystersom. Od 1810 roku, gdy warownię z rąk zakonników przejęło państwo, rozpoczęła się dewastacja obiektu. Rozebrano część budynków mieszkalnych, z których pozostały jedynie zewnętrzne ściany, resztę zaniedbano. Na szczęście, już w końcu XIX wieku ruiny zabezpieczono i przystosowano do zwiedzania. Podobno podczas II wojny światowej pod zamkiem wydrążono rozległe podziemia, w których rzekomo tuż przed kapitulacją Niemiec w wielkim pośpiechu coś ukrywano – a wejścia zasypano. Jednak do dziś nic nie udało się odnaleźć… Co roku na zamku organizowane są turnieje rycerskie, a także festiwal rocka gotyckiego Castle Party, a ruiną zarządza oddział Muzeum Karkonoskiego z Jeleniej Góry.

Droga do zamku wiedzie najpierw przez bramę w zewnętrznych murach. Na pochyłym, trawiastym terenie pod skałką, na której stoi zamek górny, znajduje się niewielki dom mieszczący kasę. Za nim brama w murze prowadzi przez niewielkie odkryte przedbramie do przejścia w zachodnim murze obwodowym, którym wychodzi się wprost na dziedziniec zamku górnego. Jest tu niewielkie lapidarium. Do murów, tworzących nieregularny, wydłużony prostokąt, dobudowane są od strony dziedzińca zabudowania mieszkalne. Wieńczą je charakterystyczne attyki. Skrzydło wschodnie i północne jest doszczętnie zrujnowane, ale w dużym pawilonie od strony północno-zachodniej, do którego dobudowano krużganki, znajduje się mała ekspozycja. W południowej części dziedzińca, na najwyższym punkcie wzgórza, wyrasta postawiony wprost na skale stołp, czyli wieża ostatniej obrony. Tuż obok niej widać wykutą w skale cysternę na wodę. Wejście do wież y, aby w razie potrzeby łatwo było je odciąć wciągając drabinę, wiedzie przez otwór na wysokości kilku metrów nad ziemią. Wieża liczy 25 metrów wysokości i do 15 średnicy, a mur w przyziemiu ma aż 4,5 metra grubości. Jej kształt- z ostrzem wysuniętym w kierunku najbardziej zagrożonego w razie oblężenia odcinka muru – jest unikatem w polskich budowlach obronnych okresu średniowiecza. Rozwiązania stosowane były w Czechach i we Francji. Ze szczytu, zwieńczonego podobną do krenelażu attyką renesansową rozciąga się wspaniała panorama – dokładnie rozplanowanie całego zamku i miasteczka poniżej. Na północy ponad drzewami rysuje się wyraźnie kształt potężnego gotyckiego budynku zamku Świny. W oddali na południu zza pagórków i szczytów Rudaw Janowickich wyłania się ogromna, stożkowata Śnieżka. Widać także doskonale wszystkie prowadzące do Bolkowa drogi – dowód znaczenia strategicznego zamku. Przejścia przez zawalone komnaty zamkowe i furty w murze obwodowym zamku górnego prowadzą na teren między nim a zewnętrznymi murami. Od północy można wejść na wysuniętą daleko na północ, postawioną na cyplu wzgórza zamkowego niską basztę-basteję. Od wschodu z podobnej bastei widać dobrze strome ogrody na tyłach domów przy rynku.

Droga do zamku zaczyna się na parkingu po południowej stronie wzgórza. Na parking najlepiej wjechać uliczką od południowego- najwyższego końca rynku w Bolkowie.

Źródło: Przewodnik „Dolnośląskie” wydawnictwo BOSZ